Jak to jest, że nic się nie zmienia?

Możesz jeździć na warsztaty, chodzić na sesje u najdroższych i najbardziej cenionych terapeutów. I nic. Możesz szukać wsparcia u astrologa, praktyka oddechu, tarocistki, naturopaty, psychologa lub w medycynie konwencjonalnej. I wciąż nic. Nic w Twoim życiu się nie zmieni bez jednego, kluczowego elementu. Gotowości.

Jeśli nie czujesz w sobie gotowości do zmiany, wszystko pozostanie takie, jakie było – jakbyś się do tego nie zabrał. Wiem, sprawdziłem i nadal łapię się na tym, że na wiele rzeczy nie jestem jeszcze gotowy, a na inne już tak.

Niedziałające już od dawna małżeństwo, praca, która nie sprawia Ci radości, nawracające infekcje, strach przed wyrażaniem potrzeb, lęk przed osiągnięciem sukcesu – pewnie masz taką rzecz lub całą listę…
Wszystkie one utkną w fazie “już mam dosyć” lub “do zajęcia się później” i faktycznie się nie wydarzą. Pozostaniesz jedynie w miejscu przyklejania plasterków i robienia bajpasów, omijając rozwiązanie problemu. Tak też można, tylko po co nieustannie użerać się z tym samym?

Czym jest zatem gotowość do zmiany?

Gotowość to zaufanie, że to, co się wydarzy, będzie dla Ciebie najlepsze. I nie takie najlepsze, jak to sobie teraz wyobrażasz. Gotowość wiąże się bardzo mocno z akceptacją tego, że wszystko się może wydarzyć. Naprawdę wszystko.

Gotowość to decyzja – chcę, teraz, bez względu na to, co będzie. To puszczenie kontroli, trzymania się kurczowo starych schematów i odwaga wzięcia odpowiedzialności za wszystkie konsekwencje decyzji. Wszystkie.

Po co to wszystko?

Jeśli masz w sobie gotowość, zaczniesz pracować z tym, czego naprawdę potrzebujesz i tak, jak tego najbardziej potrzebujesz. Zmiana, domknięcie jakiejś kwestii lub otwarcie na nową – one się po prostu staną. Zamiast jedynie brać udział w warsztatach i chodzić na sesje, zaczniesz się faktycznie rozwijać i więcej czerpać z tych szkoleń, sesji, rozmów.

Ta praca będzie sama płynąć, a w życiu poczujesz namacalne zmiany. Bo tym, co masz w sobie emanujesz na zewnątrz i świat się układa pod tę emanację: pojawiają się nowe możliwości, na Twojej drodze staje nowa znajomość, znajdują się rozwiązania, niewykonalne jakoś się zadziewa. Może już nawet wiesz, jak to się układa?

Niemożliwe staje się proste

Gdy odpuścisz próbę kontroli, powiesz: “Jestem gotowy”  i prawdziwie to poczujesz – zmiana zaczyna się wydarzać. Zwykle bez trudu, całkiem szybko i nierzadko zaskoczy Cię, jak sprytnie spirale wydarzeń układają się w zgrabną całość.

Czasem potrzebny jest jeszcze rok, czasem kilkudniowe warsztaty albo cykl sesji. Czasem wystarczy też pójść po prostu na spacer z intencją lub pooddychać kilka minut. Gotowość to klucz do drzwi każdej zmiany. Przekręcisz?